Strony\Zakładki

sobota, 13 stycznia 2018

czary-mary

A takie coś mi wyszło- może się spodoba xD

I umili czas oczekiwania :* 

nie wiem jak to nazwać więc niech będzie 

jak w tytule "czary-mary" xD




Syrena



            Mroczna toń, tak kochana przez nią. Teraz tak daleka i nieosiągalna. A to przez błąd, którego nie popełniła. Wina, którą została obarczona skazała ją na taki los.

             Jej zimne serce zabiło gniewnie na samą myśl. Oszukana, zdradzona i ... sama. Klątwa nań zesłana uwięziła ją ... tu w mlecznym źródle, które niegdyś była symbolem wolności, a stało się zapomnieniem i pustką. 

             Będąc żywą rzeźbą, czekała w tym samym miejscu od setek lat, aż przeznaczenie uśmiechnie się doń, a los przypomni o niej światu. Zmiany nastąpiły podczas jej długiego snu. Czas spłatał jej figla. Życie toczyło się dalej, lecz bez niej.

             Zagubiona w świecie … może zacząć od nowa, lecz woal przeszłości ciągnie za sobą strach i zniszczenie. Więc musi pierw się stąd wydostać. Jednak jak przełamać tą barierę, nie mogąc się poruszyć. Modlitwa nic na razie nie wskórała, więc musi odczekać swą karę... i strzec Fontanny Czasu.




oraz :





Wilczyca 



Głusza śpi, a ona podróżuje w głąb swoich myśli. Ponad uśpioną wodą księżyc rozświetla niebo malując świat w cieniu północy.

- Co się stało ? – wymamrotała. Uniosła delikatnie powieki. Nie rozpoznawała tej okolicy. Zapach też był jej nieznany.

„Gdzie poszli inni ? Wróżki i nimfy. Nie słyszę śpiewu wiatru i pieśni drzew. – pomyślała – Gdzie jestem ?”

      Pierwszy śnieg spadł i namalował obraz jej duszy. Wstała chwiejąc się przy tym. Stawiała niepewne kroki. Płatki śniegu tańczą wokół niej na wietrze niczym spadające gwiazdy. Śnieg wciąż pada, a cichy świt czai się za horyzontem nie chcąc wystraszyć tajemniczego gościa. Rozejrzawszy się szybko stanęła jak wmurowana i ciut przerażona .

      - Niech to będzie tylko sen – warknęła sycząc przez zęby.

      Zachwiała się i przykucnęła, a gdy spojrzała w gwieździste niebo wszystko sobie przypomniała.

      Nagle przed oczyma Sybilli zapanowała ciemność. Zemdlała. Lecz podczas tej nagłej ciemności miała wizję.







autor\\\Drozda